10 lekcji, których nauczyła nas wyprawa do Gruzji

10 lekcji z Gruzji

2 miesiące temu wyruszyliśmy na wyprawę do Gruzji trzema małymi samochodami. Przemierzyliśmy w sumie ok. 6500 km. Oto, czego się nauczyliśmy:

  1. Wyznaczenie terminu jest dobrym punktem startowym. Możesz przygotować się do wyprawy szybciej, niż Ci się wydaje – wszystko, czego nie zdążysz zrobić przed wyznaczonym terminem, możesz załatwić w trasie.
  2. Nie jesteś w stanie zobaczyć wszystkich tych miejsc, które zaplanowałeś. Zastanów się jeszcze raz i zrezygnuj z połowy.
  3. Plany są super dopóki się nie posypią – bądź elastyczny.
  4. Jeśli nigdy nie byłeś w jakimś kraju to prawie wszystko, co o nim myślisz, jest błędne.
  5. Jeśli chcesz na czymś zaoszczędzić – oszczędzaj na noclegach, nigdy na jedzeniu! (Jedzenie w Gruzji jest przepyszne)
  6. Dbaj o ludzi, którymi się otaczasz. Nigdy nie wiesz, jak bardzo będą Ci w stanie pomóc.
  7. Zły dzień, to dobry dzień. Każdy problem, każda awaria, każda pomyłka to początek fascynującej historii.
  8. Albo świat jest taki mały, albo mamy tylu znajomych… (Chyba, że przypadkowe spotkania ze znajomymi osobami kilka tysięcy kilometrów od Polski są na porządku dziennym?)
  9. Strażnicy graniczni nie znają się na żartach.
  10. Każda okazja jest dobra, aby się umyć. KAŻDA!

Już niedługo rozpoczynamy organizację pierwszych slajdowisk z Gruzji, na których z pewnością rozwiniemy powyższe punkty. Dopisz się do triplettera, aby nie przegapić informacji o spotkaniach.

Fot. Karolina Brodzik